Biologiczna ochrona roślin.
Pierwsze skojarzenie z roślinami owadożernymi może być takie, że skoro żywią się owadami, to na pewno zjadają też owady, które dla innych roślin są groźnymi szkodnikami. Niestety nie. Jedynie tłustosz radzi sobie ze szkodnikami liści (chociaż też nie ze wszystkimi). Tym bardziej pomysł wysłania przeciwko szkodnikom innych małych zwierzątek może wydać się dziwny. I owszem - odradzam stosowania pożytecznych organizmów na roślinach z lepkimi liśćmi, lub na muchołówce, a i na sarraceni czy dzbaneczniku zwierzątka szukające ofiar mogą do nich wpadać. Jednak roztoczy na przędziorki, nicieni oraz larw pryszczarek (które nie łażą po liściach, tylko siedzą przy koloni mszyc) możemy spokojnie użyć. Pozostałych zwierzątek używajmy lepiej na "normalnych" ;) roślinach.
Szczerze mówiąc nie spotkałem jeszcze organizmów pożytecznych w sprzedaży w Polsce. Są one dostępne dla większych firm, które kupują ilości hurtowe. Można czasem spotkac w internecie firmy zajmujące się ich sprzedażą wysyłkową.
Uwaga! Nie używajmy jednocześnie organizmów pożytecznych i środków chemicznych! Mija się to z celem, gdyż preparat, oprócz szkodnika, zabije też naszych sprzymierzeńców! Nie używajmy ich też nim nie minie okres karencji poprzednio zastosowanego preparatu chemicznego!


W 1980 roku pewien Amerykanin, dr Jakub Harich zauważył, że pestki grejpfruta wyrzucone na kompostnie ulegają rozkładowi. Poztanowił zbadać jakie związki chemiczne znajdują się w grejpfrucie i jaki wpływ wywierają na bakterie, wirusy i grzyby. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Substancje zawarte w całym owocu zwalczały wiele gatunków bakterii, grzybów i jednokomórkowych pasożytów. Potwierdzili to inni naukowcy. Zaczęto szukać innych zastosowań ekstraktu z grejfruta. Okazało się, że nadaje się wzmacniania odporności u ludzi (odpowiednie preparaty można kupić w aptekach), leczeniu zwierząt, odkażaniu wody i dezynfekowaniu pomieszczeń. Preparaty z grejfruta niszczą lub znacznie hamują rozwój strzępek grzybni. Jego preparaty dostępne w sklepach ogrodniczych to Citrosept i Biosept.


Lecytynę sojową spozywamy na co dzień. Jest ona emulgatorem w budyniu, czekoladzie i innych artykułach spożywczych. Jest też skutecznym środkiem przeciwko mączniakowi prawdziwemu. Porażone rośliny spryskujemy dokładnie z wierzchu i od spodu. Zabieg powtarzamy jeszcze kilka razy w odstępach tygodniowych. Można także spryskać profilaktycznie rośliny rosnące w pobliżu zarażonego okazu. Preparatem lecytyny sojowej jest Bio Blatt.


Naturalnym wrogiem przędziorka chmielowca jest drapieżny roztocz dobroczynek szklarniowy (phytoseiulus pesimilis). Jest on nieco większy od przędziorka, bardziej ruchliwy i błyszcząco czerwony (młode są bezbarwne). Drapieżne roztocze odżywiają cię wyłącznie przędziorkami i ich jajami - jeden osobnik potrafi wyssać około 5 dorosłych przędziorków lub 20 jaj dziennie. Jego dodatkowym atutem jest o połowe krótszy od szkodnika cykl rozwojowy. Roztocza wprowadzamy gdy tylko dostrzeżemy przędziorki. Na jedną roślinę powinniśmy wyłożyć ich około 20, a następni zapewnić temperaturę 22 - 27 stopni Celcjusza, ochronę przed nadmiernym słońcem i wysoką wilgotność (która ogranicza też przędziorki). Gęste ustawienie roślin sprzyja przechodzeniu roztoczy między nimi. Po około dwóch tygodniach przędziorki powinny zniknąć z naszych roślin.


Są to maleńkie (0,6 mm), uskrzydlone owady. Ich płeć można odróżnić po kolorze odwłoka: samice mają żólty, samce są całe czarne. Dorosła samica podczas 2 - 3 tygodniowego życia składa od 50 do 100 jaj, po jednym do każdej larwy mączlika. Larwa po wylęgnięciu się zjada szkodnika od środka. Larwa mączlika czernieje a po 20 dniach wychodzi z niego dorosły gąsiennicznik. Cykl zaczyna się od początku. Najlepiej przeznaczyć na jedną roślinę 20 owadów, ale zabieg jest skuteczniejszy, gdy zwalczamy szkodniki na kilku - kilkunastu ustawionych blisko siebie kwiatach. Wymagają one temperatury conajmniej 18 stopni i dobrego oświetlenia. Pierwsze efekty widać po 2 tygodniach, a zniszczenie wszystkich szkodników następuje najpóźniej po 2 miesiącach.


Latem często zdarza się, że wieczorem do oświetlonego pokoju wpadają niewielkie (10 - 15 mm) jasnozielone owady z delikatnymi skrzydłami. Są to złotooki Chrysoperla (Chrysopa) carnea, których larwy żywią się mszycami, wciornastkami i wełnowcami oraz jajami tych owadów (dorosłe jedzą pyłek kwiatowy i nektar). Larwy w niczym nie przypominają swoich rodziców: są żółtobrązowe, zpłaszczone i mają dość duże "kleszcze", którymi chwytają i wysysają w ciągu swojego życia około 500 mszyc. Nie mają dużych wymagań, chociaż najlepiej rozwijają się przy temperaturze 20 - 26 stopni. Nadają się do stosowania na pojedynczych roślinach.


Drapieżny pryszczarek mszycojad (Aphidoletes aphidimyza) jest groźnym preciwnikiem mszyc. W naszych mieszkaniach może być stosowany tylko w szklarni lub w ogrodzie zimowym, gdyż lubi wysoką wilgotność i gęsto ustawione rośliny. Nie nadaje się do zwalczania mszyc na pojedynczych roślinach. Samice pryszczarka składają jaja w pobliżu kolonii mszyc (może ich złożyć nawet 200). Larwy, które się z nich wylęgną żywią się wyłącznie mszycami. Podczas rozwoju, trwającego w temperaturze pokojowej 5 - 7 dni, larwy mogą zjeść około 80 mszyc. Przepoczwarzają się potem w ziemi i po okołu 10 dnich dorosłe osobniki są gotowe do złożenia w pobliżu koloni mszyc następnych jaj.
     Larwy pryszczarek rozsyła się w podłożu z torfu, który dzieli się na mniejsze części i rozkłada do doniczek (około 80 poczwarek na 10 m2). Temperatura powinna wynośić około 20 - 24 stopnie, powinna być też wyższa wilgotność. Jeśli mszyce powrócą powinno się powtórzyć zabieg z pryszczarkami.


Oprócz licznych gatunków biedronek, które zjadają mszyce, są też biedronki, które zjadają wełnowce. Skutecznym ich pożeraczem jest australijska biedronka wełnowcowa (Cryptolaemus montrouzieri). Jest ona od kilku lat hodowana w insektariach. Na 10m2 wystarcza około 25 chrząszczy, na pojedynczą roslinę około 5. Samica może złożyć nawet 400 jaj w złoże jaj wełnowca. Larwy biedronki także są drapiezne i oprócz wełnowców zjadają także inne owady ssące. Są one podobne do dorosłych wełnowców i w temperaturze od 21 stopni moga podczas całego okresu rozwoju wytępic ponad 300 wełnowców. Odpowiednimi dla nich warunkami są: temperatura conajmniej 20 stopni i wilgotność powietrza conajmniej 60%. Można je kupić (niestety w ilościach hurowych) pod nazwą CRYPTOBUG.


Są to małe niscienie z rodzajów Heterorhabditis i Steinernema (S. carpocapsae), które pasożytują w larwach opuchlaków. Nicienie te są absolutnie nieszkodliwe dla roślin, ludzi i zwierzrt. W glebie szukają swoich żywicieli - larw i poczwarek, wnikają do nich i wnrtrza infekują bakterią nieszkadliwą dla ludzi i zwierząt stałocieplnych, która we krwi owadów szybko się rozmnaża i po niewielu dniach larwy obumierają. Po zainfekowaniu larwy opuchlaków zabarwiają się na brunatno i na czerwonawo. Nicienie odżywiają się teraz tymi bakteriami, są one bowiem ich naturalnym pokarmem i rozmnazają się. W końcu opuszczają zabite larwy, aby szukać nowych, żywych larw opuchlaków. Nicienie nie zwalczają dorosłych chrząszczy. Ponieważ nicienie opuszczają larwy dopiero w temperaturze conajmniej 12 stopni, stosować je możemy od wiosny do jesieni. Na powierzchnię 6m2 gleby lub doniczek potrzeba około 3 milionów nicieni. Nicienie dostarczane sa najczęściej w formie płatków, które wklaadamy na godzinę do naczynia z wodą, której temperatura nie przekracza 20 stopni. Nicienie wychodzą wtedy z płatków. Wodę z nicieniami mieszamy z dodatkową porcją wody. Nie wprowadzamy nicieni do ziemi narażonej na silne nasłonecznienie.


Do zwalczania ziemiórek nadają się pasożytnicze nicienie rodzaju Steinernema (S. feltiae). Działanją one w ten sam sposób jak nicienie przeciw opuchlakom. Również i te nicienie dostają się wraz z wodą do do opanowanej szkodnikami ziemi, wnikają do larw ziemiórek i zabijają je. Nicieni nie stosujemy zapobiegawczo, ponieważ bez żywicieli nie przetrwają one zbyt długiego okresu czasu.


Wiele znanych nam roślin (w tym duża część takich, które uważamy za chwasty), zawiera naturalne związki chemiczne - alkaloidy, glikozydy czy olejki eteryczne - które odstraszają lub zwalczają owady i choroby grzybowe. Możemy przygotowywać z nich napary, wywary oraz wyciagi, które nie będą dla naszych roślin tak szkodliwe jak preparaty chemiczne. Zapobiegawczo stosujemy je trzy razy w okresie największego zagrożenia szkodnikami, leczniczo używa się kilka razy co parę dni. Są one dosyć łatwe do zrobienia, a surowce możemy zebrać sami lub kupić w sklepie zielarskim czy aptece. Z roślin możemy wykonać:
  • napar - świeże lub suszone rośliny należy zalać wrzątkiem i zostawić pod przykryciem na 20 - 30 minut. Po odcedzeniu i ochłodzeniu do temperatury pokojowej nadaje się do użycia;
  • wywar - świeże lub suszone rośliny należy zalać zimną wodą na 12 lub 24 godziny a następnie pogotować na małym ogniu przez 30 minut, zostawić pod przykryciem do wystygnięcia i odcedzić. Wywar nadaje się do użycia prze tydzień, chyba że jeszcze gorący zamkniemy w szczelnym słoiku - wtedy możemy go użyć w ciągu 3 - 4 miesięcy. Wywary służą - po rozcieńczeniu wodą - do oprysków lub do podlewania;
  • wyciąg - świeże lub suszone rośliny należy zalać zimną wodą i pozostawić na 12 lub 24 godziny - to wszystko. Mamy jednak tylko jeden dzień na jego wykorzystanie, gdyż poźniej wyciąg fermentuje.
  • Oto rośliny służące do przygotowania preparatów ochronych:


    Pokrzywa

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: zielone, niekwitnące części bez korzeni;
    kiedy zbieramy: wiosna - lato;
    jak robimy: kilogram świeżych (lub 200 gramów suszonych) roślin zalewamy 10 litrami wrzątku i pozostawiamy na 24 godziny. Cedzimy i obficie spryskujemy rośliny;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce i na przędziorki;
    uwagi: mszyce giną po pierwszym użyciu. Jest nietoksyczny, ma skuteczność porównywalną do środków chemicznych, ale ma jedną wadę - nieprzyjemny zapach utrzymuje się przez kilka godzin po oprysku.


    Skrzyp

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: części nadziemne;
    kiedy zbieramy: czerwiec - lipiec;
    jak robimy: kilogram świeżych (lub 200 gramów suszonych) roślin zalewamy 10 litrami wrzątku i pozostawiamy na 12 godzin;
    jak rozcieńczamy: 1 : 5;
    na co używamy: na choroby grzybowe;
    uwagi: podlewamy i spryskujemy rośliny aby je wzmocnić i zapobiec chorobom grzybowym.


    co robimy: wywar;
    co zbieramy: części nadziemne;
    kiedy zbieramy: czerwiec - lipiec;
    jak robimy: kilogram świeżych (lub 200 gramów suszonych) roślin gotujemy 30 minut;
    jak rozcieńczamy: 1 : 4;
    na co używamy: na mączniaka prawdziwego i rzekomego, rdze;
    uwagi: rośliny spryskujemy przez trzy tygodnie co trzy dni.


    Cebula

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: łuski;
    kiedy zbieramy: cały rok;
    jak robimy: 200 gramów łusek zalewamy 10 litrami wody i odstawiamy na 3 - 4 dni;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce, skoczki liściowe i przędziorki;
    uwagi: najczęściej stosowane zapobiegawczo, w przypadku pojawienia się szkodników stosujemy trzy razy co pięć dni.


    co robimy: wywar;
    co zbieramy: świeża cebula (także liście) lub łuski;
    kiedy zbieramy: cały rok;
    jak robimy: 75 gramów cebuli lub 500 gramów łusek zalewamy 10 litrami wody i gotujemy 30 minut;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na choroby grzybowe, roztocza i mszyce;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo.


    Czosnek

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: cebulki;
    kiedy zbieramy: cały rok;
    jak robimy: 200 gramów ząbków czosnku mielimy i zalewamy 10 litrami wody na 24 godziny;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce;
    uwagi: stosujemy zarówno zapobiegawczo jak i leczniczo.


    co robimy: wywar;
    co zbieramy: cebulki;
    kiedy zbieramy: cały rok;
    jak robimy: 200 gramów ząbków czosnku mielimy, zalewamy 10 litrami wody na 24 godziny, a następnie gotujemy 20 minut;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczmy;
    na co używamy: na choroby grzybowe, mszyce i przędziorki;
    uwagi: stosujemy zarówno zapobiegawczo jak i leczniczo.


    Krwawnik pospolity

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: całe rośliny;
    kiedy zbieramy: od czerwca do września;
    jak robimy: kilogram świeżych lub 100 gramów suszonych roślin zalewamy 10 litrami wody na 24 godziny;
    jak rozcieńczamy: 1 : 10;
    na co używamy: głównie na mączniaka prawdziwego, ale też niektóre inne choroby grzybowe;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo.


    co robimy: wywar;
    co zbieramy: całe rośliny;
    kiedy zbieramy: od czerwca do września;
    jak robimy: kilogram świeżych lub 100 gramów suszonych roślin zalewamy 10 litrami wody na 24 godziny i gotujemy 30 minut;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce, larwy pluskwiaków i gąsiennice;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    Mniszek lekarski ("mlecz")

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: korzenie lub liście;
    kiedy zbieramy: od kwietnia do sierpnia;
    jak robimy: 250 gramów zmielonych korzeni lub 400 gramów swiażych liści zalewamy 10 litrami wody i zostawiamy na 3 godziny;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce i przędziorki;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    Bylica piołun

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: górne, kwitnące części roślin;
    kiedy zbieramy: lipiec i sierpień;
    jak robimy: 300 gramów swieżych lub 30 gramów suszonych zalewamy 10 litrami wody na 12 godzin;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczmy;
    na co używamy: na mszyce, mrówki, gąsienice bielinka kapustnika i przędziorki;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    co robimy: napar;
    co zbieramy: górne, kwitnące części roślin;
    kiedy zbieramy: lipiec i sierpień;
    jak robimy: 300 gramów swieżych lub 30 gramów suszonych zalewamy 10 litrami wody i gotujemy 30 minut;
    jak rozcieńczamy: 1 : 3;
    na co używamy: na choroby grzybowe;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    Wrotycz

    co robimy: wywar;
    co zbieramy: zielone części i kwiaty;
    kiedy zbieramy: od lipca do września;
    jak robimy: 500 gramów rozdrobnionych świeżych roślin lub 75 gramów suszonych moczymy w 10 litrach wody przez 24 godziny po czym gotujemy przez 20 minut;
    jak rozcieńczamy: 1 : 5;
    na co używamy: na pchełki, mącznika szklarniowego, opuchlaka truskawkowca, roztocza truskawkowego, mrówki i mączniaka prawdziwego;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    Pomidor

    co robimy: wywar;
    co zbieramy: zdrowe, zielone części roślin;
    kiedy zbieramy: w okresie wzrostu rośliny;
    jak robimy: kilogram świeżych roślin gotujemy w 10 litrach wody przez 30 minut;
    jak rozcieńczamy: 1 : 3;
    na co używamy: na mszyce, przędziorki, gąsiennice, pchełki;
    uwagi: stosujemy leczniczo.


    Aksamitka

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: rośliny w czasie kwitnienia, bez korzeni;
    kiedy zbieramy: gdy kwitną;
    jak robimy: kilogram suszonych roślin zalewamy 10 litrami ciepłej wody na 48 godzin;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: na mszyce;
    uwagi: stosujemy zapobiegawczo i leczniczo.


    co robimy: wywar;
    co zbieramy: rośliny w czasie kwitnienia, bez korzeni;
    kiedy zbieramy: gdy kwitną;
    jak robimy: 500 gramów suszonych roślin gotujemy przez 30 minut w 3 litrach wody;
    jak rozcieńczamy: nie rozcieńczamy;
    na co używamy: przeciwko chorobom grzybowym cebul i korzeni;
    uwagi: moczymy w nim podziemne części roślin na około 3 godziny przed posadzeniem.


    Tymianek

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: liście i kwiaty;
    kiedy zbieramy: od maja do września;
    jak robimy: kilogram kwitnących roślin zalewamy 10 litrami wody i zosttawiamy na 12 godzin;
    jak rozcieńczamy: 1 : 3;
    na co używamy: na mrówki;
    uwagi: preparatami na mrówki polewamy mrowiska i ścieżki mrówek.


    Majeranek

    co robimy: wyciąg;
    co zbieramy: liście i kwiaty;
    kiedy zbieramy: w okresie wzrostu rośliny;
    jak robimy: kilogram świeżych roślin zalewamy na 24 godziny 10 litrami wody;
    jak rozcieńczamy: 1 : 3;
    na co używamy: na mrówki;
    uwagi: preparatami na mrówki polewamy mrowiska i ścieżki mrówek.


    Uwaga! Jeśli nie potrzebujemy dużej ilości preparatu, to zamiast na przykład 200 gramów na 10 litrów możemy użyć 100 gramów na pięć litrów lub 20 gramów na litr. Czas robienia wyciągu czy gotowania pozostnie jednak bez mian.


    Na podstawie książki "Uprawa kwiatów w domu: autorstwa Sigrid Heue, Kwietnika i wydania specjalnego Działkowca poświęconego ochronie roślin.