|
Rośliny owadożerne, jak wszystkie inne, chorują. Gdy zauważymy niepokojące objawy, powinniśmy natychmiast przystąpić do działania, gdyż zwłoka może nas kosztować utratę cennego egzemplarza. Oto jak powinno wyglądać nasze postępowanie:
odizolujmy podejrzany egzemplarz od reszty roślin;
sprawdźmy, czy objawy są wynikiem naszego zaniedbania, czy jest to mogąca się szybko roznieść choroba. W drugim przypadku upewnijmy się, czy na innych roślinach nie pojawiły się już szkodniki czy niewielkie ogniska choroby. Użyjmy do tego lupy;
chore rośliny potraktujmy odpowiednim środkiem chemicznym. Opryski najlepiej jest wykonywać na zewnątrz domu, w bezwietrzny, ciepły (conajmniej 20 stopni) dzień lub użyjmy żyjątek będących ich naturalnymi wrogami;
UWAGA!
do tępienia szkodników na roślinach owadożernych nie można używać pałeczek nawozowo - owadobójczych;
zawsze czytajmy informacje na etykiecie i stosujmy się do nich, gdyż są środki, które szkodzą niektórym roślinom (są dla nich fitotoksyczne);
rośliny owadożerne są bardzo wrażliwe na środki grzybobójcze. Używamy ich w ostateczności, gdy nie ma już innych sposobów;
są też wrażliwe na środki owadobójcze. Zanim ich użyjemy upewnijmy się, że szkodników nie można zlikwidować w inny sposób (na przykład usunąć ręcznie lub cienkim patyczkiem);
nie spryskujmy obficie rosiczek, tłustoszy i rosolistników;
umyjmy dokładnie ręce po opryskiwaniu roślin;
po każdym sprawdzeniu podejrzanego egzemplarza umyjmy ręce i narzędzia, gdyż inaczej możemy przenieść szkodniki lub chorobę na zdrową roślinę;
jeśli wykonujemy opryski w pomieszczeniu usuńmy z niego wszystkie zwierzęta, którym mogło by to zaszkodzić: rybki, owady (patyczaki, karaczany) i pajęczaki (pająki i skorpiony);
nie używajmy jednocześnie pożytecznych organizmów oraz środków chemicznych!
|